rybybezkitu

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne

Zbrojenie żywca

Porady > Ryby
Obraz jpg. widok szczupaka leżącego na trawie


Jak uzbroić żywca na grunt.

Na stronie sandacz z gruntu pokazałem jak zbroję żywca na sandacza, są to zbrojenia podstawowe jakie stosuję. Tutaj przedstawiam zbrojenia na różne ryby i warunki, oraz troszkę opiszę dlaczego takie a nie inne, moja własna opinia zdobyta przez długie lata wędkowania. Na pewno są też i inne, ale ja wszystkich nie znam a te które znam opiszę bo w sieci jest sporo opisów, ale zdjęć i filmów to nie bardzo. Nie chce mi się opisywać każdemu indywidualnie na pocztę. Jeśli nie chcesz męczyć żywych ryb bo jest to okrutne i niehumanitarne, możesz tymi sposobami uzbrajać martwą rybkę. Wybór zostawiam tobie.

Zbrojenie żywca na wody stojące.

Jeszcze nigdy nie widziałem by jakiś drapieżnik połykał rybę inaczej niż głową w stronę żołądka. Jeżeli odczekujesz sporą chwilę, aż ją połknie i dopiero zacinasz, najlepszym zbrojeniem jest gdy żywca uzbroisz kotwiczką podwójną lub potrójną. Groty wystawione są jak najbliżej pyszczka ryby i wystają u góry głowy, wtedy nie zahaczają o śmieci na dnie zbiornika a co dwa groty to nie jeden. Pewniejsze zacięcie i nie spada przy mocnym zarzucie. Do takiego zbrojenia nie stosuj nigdy pojedynczych haków, lubi się przekrzywić i przy zacięciu wbić w samego żywca a nie w drapieżnika. Jest to jedno z najpewniejszych uzbrojeń, ale jeśli drapieżnik nie połknie żywca całkowicie to i ono czasem może zawieść. Stu procentowej pewności zahaczenia ryby nie ma nigdy. Są trzy typy kotwiczek, podwójna sandaczowa lutowana, jeden grot mniejszy, podwójna niełączona i potrójna.


Uzbrojenie uniwersalne - szczupak, sandacz i inne, na gołym wolframie z kotwiczką podwójną dzieloną.

Jako pierwsze pokazuję zbrojenie kotwiczką podwójną niełączoną i niezbrojonym wolframem, najmniej kaleczy żywca przez co dłużej zachowuje dobrą formę. Wolfram długi 60cm, grubszy, nie rozdwaja się tak szybko. Na wolfram naciągasz kawałek koszulki termokurczliwej, następnie zakładasz przez oczko wolframu kotwiczkę, dociągasz koszulkę i ją podgrzewasz. Koszulka po to, by gdy zaczepisz jednym grotem kotwicy drapieżnika nie rozgięła się w czasie mocniejszego holu i nie spadła z zestawu. Zostaniesz bez kotwicy i bez ryby. Od głowy do samego ogona przeszywasz żywca szydłem ( moje Jaxona ), pod samymi łuskami, jak najbliżej płetwy grzbietowej i delikatnie przeciągasz drugim oczkiem, wolfram. Dociągasz całość tak by z żywca wystawały tylko groty kotwiczki. Na żyłce głównej masz ciężarek a za nim dowiązany krętlik z agrafką. Oczko wolframu zakładasz na agrafkę i masz już gotowy zestaw do zarzucenia. Górne zdjęcia, powiększ.

Uzbrojenie uniwersalne - szczupak, sandacz i inne na gołym wolframie z kotwiczką z oczkiem.

Jeśli masz wolfram nieuzbrojony, jest to najprostsze przeszycie żywca lub martwej rybki. Do tego sposobu nadają się wszystkie kotwiczki lutowane. Wolfram przekładasz przez oczko kotwicy. Przez oczko w wolframie przewlekasz oczko z drugiego końca przyponu i zaciągasz. Szydłem przeszywasz rybę od głowy do ogona i wolnym oczkiem przyponu przeciągasz całość do końca. Oczko przyponu zakładasz na agrafkę przy żyłce głównej i wszystko.
Zbrojenie takie a nie solidniejsze z dwoma potrójnymi kotwicami pozwala mi na częste podciąganie martwej rybki po dnie z zawadami i nie doprowadza do ciężkiego zaczepienia zestawu a żywa ryba nie splącze kotwicami zestawu z ciężarkiem i żyłką główną. Zobacz stronę sandacz z gruntu.

Jeśli masz wolfram uzbrojony, zmień w nim agrafkę na taką jak na zdjęciu delikatnie odginając blaszkę i przeszywaj razem z tą agrafką, szydłem od ogona. Dolne ostatnie zdjęcie, powiększ.


Jak uzbroić żywca na spławik, do szybkiego zacięcia.

Zbrojenie z dodatkową, wolną kotwiczką.

Często gdy łowisz spławikiem w pobliżu zaczepów i korzeni zachodzi potrzeba natychmiastowego zacięcia brania szczupaka lub sandacza, gdy dłużej czekasz to wciągnie w zawady. Ale niekoniecznie dlatego.
Są zbiorniki gdzie przełowione szczupaki często wypluwają żywca a sandacz prawie zawsze go wypluje jeśli spławik jest za duży. Tak prawdę powiedziawszy to duża wyporność bojki wyciąga mu żywca z pyska w czasie obracania rybki do połknięcia. Jeśli drapieżnik jest głodny to zaatakuje zestaw ponownie. Sandacz prawie zawsze zostawia. Więc to jest sposób na właśnie takie przypadki. Możesz go także stosować gdy masz kiepskie wyczucie momentu normalnego zacięcia z odczekiwaniem.

 Przedstawiam tu sposób co prawda nie mój, ale najprawdopodobniej nigdzie indziej nie przedstawiany
.

Dobry mój kolega pokazał mi ten patent a ja przedstawiam go wam. Zestaw spławikowy
tradycyjny, czyli jakikolwiek spławik przelotowy lub stały, oliwka obciążająca, długi miękki przypon wolframowy, hak z oczkiem i potrójna kotwica. Na wolframie w odległości ok. 5cm od agrafki przywiązujesz hak z oczkiem, wiązaniem takim jak systemik z dwoma hakami ze strony sandacz z gruntu, jeśli nie widziałeś kliknij, a do agrafki przypinasz potrójną kotwiczkę. Na hak zaczepiasz żywca za grzbiet a wolna kotwiczka dynda u jego boku. Na grot haka możesz dać kawałeczek wentyla, ochrona przed częstym spadaniem. Powiększ zdjęcia na dole.

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego