rybybezkitu

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne

Zalew Morawica

obraz png.org.RAF zdjęcie zalewu w Morawicy, widok na tamę i kościół na górce. Wiosna.


Zalew w Morawicy.

Nowy zalew w Morawicy ma 6,5ha lustra wody i powstał na rzece Morawce a będzie otwarty dla wędkarzy od 1 maja 2011r. Dojazd do zbiornika z drogi głównej od Kielc, pierwsza w lewo za mostem w Morawicy za bramą główną szpitala jakieś 100m. Lub autobusem miejskim linii nr 45. Nieduży zalew retencyjno - rekreacyjny o głębokości ok.2m, systematycznie zarybiany odkąd jest woda. Ma niewielką plażę i przelewową tamę obok ulicy Parkowej, lasem po wschodniej stronie, dosyć wąski.
Pierwszego maja, mają być zorganizowane zawody dla koła w Morawicy a drugiego dla dzieci, więc łowić będzie można najprawdopodobniej dopiero trzeciego, ale tego nie wiem na pewno. Na zdjęciach widać caly zalew a tablica informacyjna podaje zmianę limitów połowowych, powiększ ją.
Przy tamie jest spory parking a o rybach dopiszę po otwarciu, z tego co słyszałem zarybiony jest rybą drobną jak wszędzie, japoniec, karp, lin, szczupak, jaź. Zrobiono też przepławkę dla pstrągów a gdy rano robiłem fotki stało przy niej kilka sporych jazi, ale się spłoszyły i nie zrobiłem im portretów. Przy okazji budowy poszerzono, oczyszczono i obłożono faszyną koryto Morawki a zdjęcia stykanki z Nidą i opis masz na następnej stronie, możesz kliknąć na link.
Najprawdopodobniej zalew po otwarciu będzie gęsto oblegany aż ryba przestanie brać, a ja nie lubię tłoku, więc dopisek co tam jest będzie z przekazów od moich znajomych.
Znów malutki zbiorniczek a przydało by się pod Kielcami obiecywane przez Gierka morze chęcińskie.
Ale jak się nie ma co się lubi, to dobre i to. Po kilku latach ryba urośnie nie będzie tłoku i wielu z nas wędkuje ze znośnymi rezultatami na takich właśnie zalewach a jak i co, to już powoli opiszę na moich stronkach, jeśli masz chęć to zaglądaj do nich co jakiś czas.  


Zalew w Morawicy otwarty.

Ostatnie zdjęcia robiłem 4 maja w środę rano. Nad zalewem w Morawicy wędkowało tylko kilka osób, ale akurat spotkałem dwóch kolegów, więc zasięgnąłem języka bo łowili i dzień wcześniej. Ogólnie brań po schłodzeniu pogody jest mało i tylko nielicznym udaje się coś złowić.
O zawodach 1 maja wiem tylko ze słyszenia, ale złowiono sporo ryby a dominował karp i amur taki do trzech kilogramów. Jeden z kolegów łowiących w środę trafił karpika, niecałe dwa kilogramy a od drugiego dowiedziałem się o zarybieniach. Zalew zarybiony znośnie, standardowo, ale ponoć wpuszczono też większe karpie, takie ponad 5kg i trochę większych karasi.
Prawdziwa wiosna nie przychodzi a ostatnie opady śniegu i zimno nie sprzyjają połowom, więc nawet na nowo otwartym zalewie też ciężko o efekty.
Nad wodą byłem tylko z aparatem i jak odchodziłem jeszcze nikt nie miał ryby. Po założeniu strony coraz częściej jestem nad wodą bez wędek, spodobało mi się łażenie i robienie zdjęć, ale może winny jest ten rok taki nietypowy i zimny. Dopisek zrobiłem szybko bo analityczne narzędzia strony pokazują duże zainteresowanie zalewem.
Odnośnie otwartego sezonu na szczupaka, to też słabo. Dobre efekty mieli ci którzy w majowy weekend łowili na zalewie Wióry i rzece Nidzie. Oczywiście i wszyscy inni którzy coś złowili, ale ja wiem tylko o nielicznych przypadkach, więc o nich piszę. Osobiście 2 maja po pracy spędziłem na piaskowni w Mójczy robiąc zdjęcia do "strony sandacz z gruntu"
i nawet postawiłem po południu jedną żywcówkę z wymiarową wzdręgą, lecz do wieczora nic ją nie zaatakowało.

Morawica 1,5 miesiąca po otwarciu.


Jako że jest to zbiornik zaporowy na rzece Morawce są limity zarybieniowe karpiem, więc ryby jest niewiele i choć koło z Morawicy posiada środki na większe zarybienie to przepisy unijne nie pozwalają na to. Wpuszczono 2 tony ryby w tym 600kg karpia. Dodatkowo sporo karpi uciekło z prywatnego stawu w zeszłym roku w czasie powodzi. Ogólnie z ciekawszych ryb bierze tylko karp, od niewymiarowego do 5kg, spore jazie, takie do 1,5kg, widziałem jak złowiono szczupaka 60cm i skubie drobnica przy brzegu, linek i japończyk, malutkie. Brań jest niewiele i jeżeli na zbiorniku wędkuje 20 wędkarzy to dwóch z nich coś złowi. Reszta przeważnie siedzi bez ryby i bez brania.
Zakaz parkowania wokół całego zalewu i na ul.Parkowej,
samochód trzeba zostawiać na parkingu. Wszystkie większe złowione ryby oprócz wymienionych to dodatkowo kilka większych okoni i leszczy pod 60cm. W ostatnim tygodniu brań ciekawszych ryb nie ma wcale.


Morawica 25.06.2012r.
Zeszły tydzień poświęciłem grzybom ale to na razie tyle dla nich. W poniedziałek wybrałem się powędkować na zalew w Morawicy. Był to mój pierwszy w tym roku pobyt na tym zbiorniku. W niedzielę odbywał się tam festyn, chyba z okazji nocy świętojańskiej i od samego rana intensywnie sprzątano pozostawione śmieci. Woda i brzegi czyściutkie. Świetny zalew do kąpieli, wypoczynku i wędkowania podczas wakacji. Łowiących niewielu, oprócz mnie jeszcze tylko trzy osoby. W nocy przechodził przez świętokrzyskie niż a rano dość mocno padało, więc wielkiej ochoty na wypad nie miałem. Łowiłem dwoma teleskopowymi pickerami, początkowo jedną wędką z bocznym trokiem i długim przyponem na kukurydzę z puszki. Drugą postawiłem na koszyku i rurce z krótkim przyponem, przynęta pływająca Corn puff żółta, zapach scopex, zalana olejem. Potem obie, jak tą drugą. Przypony z żyłki 0.14mm, haki Gamakatsu LS-1810B nr. 6. Często używam tych haczyków, są bardzo cieniutkie i sprężynujące, lubią się w czasie mocniejszego holu poddać i wypiąć rybę, ale przy tej wielkości to najlżejsze jakie znam. Najdłużej utrzymują nad dnem przynęty pływające i są bardzo ostre. Przed zawiązaniem dobrze sprawdzić odginając je ręcznie, niektóre przehartowane lubią pękać. Zanęta karpiowa waniliowa i dip o smaku kukurydzy. Do tego płatki owsiane i puszka kukurydzy konserwowej. Łowiłem na przynęty pływające bo glony które w tym roku zaczęły porastać dno mocno oblepiały zestawy. Brań niewiele, więcej skubnięć najprawdopodobniej jazi. Ryby takie jak widać, karpiki ok. 40cm i nic poza tym. Jeden rano a następne około południa. Nie trzeba zrywać się skoro świt. Można normalnie z rodziną posiedzieć nad wodą podczas wakacji i jeszcze przy okazji mieć jakieś brania. Po Kaniowie to następna czysta woda do kąpieli.

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego