rybybezkitu

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne

Zalew Cedzyna

obraz jpg. org RAF panorama zalewu w Cedzynie, widok z tamy.

Zalew Cedzyna.


Przepiękny zbiornik kilka kilometrów od Kielc. Teraz zniszczony  przez niedbalstwo poprzedniej ekipy remontującej kilka lat temu tamę. Zalew w Cedzynie położony jest przy trasie Kielce Lublin a jego powierzchnia to ok.65 ha wody. Głębokość w niektórych miejscach dochodzi do ok.5m przeważnie pod tamą oraz w miejscach na starym korycie.
Na stronie poniżej możesz obejrzeć ukształtowanie dna po zeszłorocznym spuszczeniu wody. Do września ubiegłego roku urosło wiele ciekawych ryb i jakiś nieudacznik znów to zniszczył.  Był to typowy zalew sandaczowo-leszczowy. Przepiękna populacja sandacza z nowych zarybień który dorastał już do ok.3,5kg oraz dość sporo większego, który przeżył po zatruciu wody kilka lat temu. Oprócz sandaczy było sporo ciekawych sumów, piękne tołpygi pływające pośrodku stawu, trzy populacje węgorza, kilka boleni które efektownie ganiały drobnicę, sporo dużego karpia oraz amura.
Żeby to odnowić trzeba co najmniej 5lat i ciekawych zarybień - kiedy ktoś odpowie za marnotrawienie naszych składek.



Zalew w Cedzynie ciąg dalszy.
Wakacje 2011r.
Co będzie z zalewem i kiedy będzie oddany do użytku, nie wiadomo.
Chcąc zapewnić duże kąpielisko blisko Kielc na czas wakacji, dla plażowiczów, postanowiono zalać zbiornik wodą. I znów niepowodzenie, lecz chyba niebo też się zezłościło i nie dało wody, bo zalew na koniec czerwca wygląda okropnie. Zdjęcia masz przed sobą, więcej na stronie Cedzyna bez wody. Porosłe chwasty sięgają pasa, woda płynie brudna i jeżeli mocno nie lunie to z kąpieliska nici. Nawet jeśli będzie woda to zanim się oczyści i będzie się nadawać do kąpieli, zacznie się rok szkolny. Nad Cedzyną zawisło chyba jakieś fatum, bo pech goni pecha.
Po sezonie letnim zalew ma być spuszczony i oczyszczony z mułu a na kąpielisku od Leszczyn ma być przesunięte koryto Lubrzanki dalej od plaży, tak by spłycić wodę przy brzegu. W tym miejscu w korycie dochodziła do 5m, co było powodem częstych utonięć. Dla wędkarzy też nic dobrego, łowić można tylko w kilku miejscach, raptem chyba w trzech. Cedzyna to teraz raj dla ptactwa i żab.
Co będzie dalej tego nie wie dokładnie nikt, bo decyzje co chwilę są inne. Jak to wszystko się potoczy napiszę w następnych odcinkach.


Wakacje na zalewie w Cedzynie.

Górne cztery zdjęcia zrobiłem 15 sierpnia 2011r. Przepiękna pogoda, wyjątkowa jak na ten rok a na zalewie w tym świątecznym dniu odpoczywających nie za wielu. Co prawda było późne popołudnie i wiele osób nie wie, że w zbiorniku jest woda, ale i tak, jak na tak duży zalew pod samymi Kielcami to słabiutko. Wędkujących nie zauważyłem wcale a ponoć idzie jeszcze złowić jakieś leszcze i dość spore jazie. Z opowiadań wiem, że w wodzie jest sporo narybku karpia, japońca i innych ryb, czyli początek jakiś jest.
Sama natura postarała się o zarybienie Cedzyny bo karp na tym zalewie, za mojej pamięci, wycierał się tylko trzy razy. Karp oczywiście wyciera się co roku, ale zauważalny narybek trafia się bardzo rzadko. Zazwyczaj z braku sprzyjających warunków ikra gnije, albo wylęgu jest tak mało, że go nie widać.
Co będzie dalej to się zobaczy a swoją drogą to współczuję ośrodkom wypoczynkowym i troszkę się dziwię, że słabiutko walczą by w końcu nad zalewem zagościł ład i porządek. Gdyby nie goście z targów to najprawdopodobniej już dawno by splajtowali. Tak sobie myślę, że może komuś na tym zależeć, bo z Cedzyną ostatnio cały czas dzieje się źle i nawet głupia zjeżdżalnia na starej plaży też komuś przeszkadzała i ją spalił.

Późna jesień 2011r.
Najprawdopodobniej perturbacje związane ze zbiornikiem w Cedzynie dobiegły końca i wreszcie zagości na nim spokój. Cały zbiornik wypełnia woda i podobno nawet został zarybiony, lecz nie ma co wpadać w dobry nastrój. Trzeba poczekać do wiosny to się zobaczy jak będzie. Decyzje u nas lubią być zmieniane. Zarybiono karpiem i szczupakiem, ale bardzo ciężko teraz o informacje. Zarybienia są liczone całościowo dla okręgu. Gdy nikt już nie będzie cudował ze spuszczaniem wody to ryby które zostały powoli odbudują swoje stada i za kilka lat Cedzyna znów wróci do swojej świetności. A ryby zostało sporo. Potrzebuje tylko trochę spokoju. Żal patrzeć jak niszczeje tak wielki zbiornik parę kilometrów od miasta.


Cedzyna 17.05.2012r.
Pierwsze w tym roku wędkowanie na moim ulubionym zalewie w Cedzynie wypadło akurat w czasie sporego ochłodzenia po zimnej Zośce. Wiatr był dość duży, zachodni a dzień słoneczny. Pojechałem sprawdzić czy cokolwiek można złowić po napełnieniu zbiornika w zeszłym roku. Ze słyszenia wiedziałem, że zalew został trochę zarybiony karpiem oraz linem no i sporo ryby zostało w korycie. Wędkujących niewielu i to raczej od strony Woli Kopcowej a ja przysiadłem na zatoce emerytów od dawnych kibli. Łowiłem od godziny 6 do 10 początkowo na spławiczek i na pickera a potem tego drugiego zmieniłem na żywcówkę. Zanęta standardowa płociowa z płatkami owsianymi, paczką białych i puszką kukurydzy. Na spławikówce delikatny zestaw i czerwony robak. Ku mojemu zdziwieniu brania częste ale wszystkie wyjęte okazy karpików i japończyków to efekt fenomenalnego wytarcia ryb po spuszczeniu wody. Karpiki malutkie i to wytarte nie tylko w jednym roku, praktycznie ze wszystkich odmian. Lustrzenie, królewskie i pełnołuskie z tej nowej szerokiej odmiany z różowymi płetwami brzusznymi w świetnej kondycji i zdrowiu. Wytarła się też spora ilość japończyków, więc by nie kłuć tego drobiu na haczyk założyłem kukurydzę. Brania rzadsze ale zaczęła skubać płoć ze starej wody. Nie za wiele tak jak widać na zdjęciu. Wróciły do wody. Oprócz nich trafił się też niewielki jaź. Na żywca oczywiście nic nie wzięło. Wędkujących mało ale jednak są, więc proszę sprawdzać by nie mylić karpi pełnołuskich z japończykami bo są bardzo podobne. Karpie mają co prawda nie duże ale jednak wąsy, japończyk ich nie ma. Wymiar karpia to 35cm. Bardzo często się zdarza, że wędkarze ich nie rozróżniają i pakują je do siatek jako japończyki. Jak na tak krótki okres czasu, to już wystarczająco zmarnowano ryb na tym zbiorniku. Uszanuj to, o co przyroda zadbała sama. Mam cichą nadzieję, że i inne ryby tak znakomicie się wytarły, więc za jakieś pięć lat, jeśli nic się znów nie zdarzy, ryb będzie sporo nawet bez zarybień.


Filmik-Wiosenne karpie z Cedzyny.

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego