rybybezkitu

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne

Wisła Osiek

obraz png.org.RAF zdjęcie Wisły w miejscowości Osiek, widok kamiennej główki na lewym brzegu rzeki. Wczesna wiosna.


Wisła Osiek.

Kto nie chce dopłacać do łowienia na Wiśle w okręgu tarnowskim może wędkować tylko od kanału w Połańcu w dół rzeki. Na tej stronie przedstawiam rzekę w okolicy starego promu w okolicy Osieka. Dojazd z Kielc przez Staszów, wylot ul.11 listopada na Osiek a tam obok delikatesów do samych wałów.

Na początek ponarzekam na naszych PANÓW DZIAŁACZY.


W tym roku, czyli 2011 za wędkowanie w okręgu tarnowskim działacze tamtego okręgu zażyczyli sobie 100tys. zł i gdyby nasz okręg na to przystał my wszyscy bez dodatkowych dopłat moglibyśmy połowić sobie na Wiśle, także i u nich. Płacę składki od 1974 roku, łowię na Wiśle okazjonalnie i nie bardzo mi zależy na tym żeby u nich wędkować, ale mam dosyć decydowania poza moimi plecami na co idą także i moje pieniądze.
Gdy był przetarg na dzierżawę tego odcinka Wisły to nasi
PANOWIE DZIAŁACZE zaspali a wygrało małe koło tarnowskie, CUD a teraz jeszcze nie mogą się dogadać między sobą by nam wszystkim żyło się wygodniej.
CHYBA ZAWIŚĆ, JAK WSZĘDZIE.
Po spuszczeniu wody w Cedzynie ogrodnik zaproponował oczyszczenie zalewu gratis tylko za wybrany muł pod kwiaty i też nie było zgody. Tego to już całkiem nie mogę pojąć.
Po spuszczeniu wody poprzednim razem nie dopilnowano jakości wykonanych robót i znów trzeba było zniszczyć rybę którą wpuszczono za nasze pieniądze a my zanętami wykarmiliśmy, czyli naszą. Remont tegoroczny idzie podobnie. Wykonawca przeciąga remont tłumacząc się kradzieżą kabli, ale jest też kłopot z prowadnicami zasuwy.
Za odłowy zapłacono ponoć 16 tys zł a było w sieciach ok. 300kg płoci którą przerzucono na drugą stronę tamy w Lubrzankę, czyli 50 zł za kilogram. SUPER
.
Kiedy to wszystko się skończy. Kiedy ktoś zacznie odpowiadać materialnie za swoją nieudolność i głupotę. Kół wędkarskich jest coraz więcej i każde walczy o członków i pieniądze ze składek a nie o wygodę nas wszystkich.
Spotykam się z wieloma kolegami którzy myślą podobnie jak ja, i powoli cholera nas bierze.
Właśnie powstało 60 koło przy Urzędzie Marszałkowskim.

Wszyscy oficjele w naszym kraju nie rozumieją znaczenia internetu bo o mim nie mają zielonego pojęcia, ale po ostatnich zmianach w Afryce i po ujawnieniu tajnych dokumentów w USA, powoli zaczyna to chyba do nich docierać i zaczynają się go bać.


Tego się już nie da zatrzymać. Moim, ale nie tylko moim zdaniem, musimy sami zawiązywać stowarzyszenia wędkarskie i rywalizować w przetargach na dzierżawy wód z nieudolnymi kołami w których zasiadają od lat ci sami ludzie i zapomnieli już komu powinni służyć i pomagać a nie dbać tylko o siebie. Powoli nadchodzi czas zmian a pomoże nam w tym internet.

Teraz trochę o Wiśle w Osieku. Jak widać na zdjęciach przepiękne baseny przywiślane ze spokojną wodą po tej i po drugiej stronie rzeki, oraz spore wysepki zarośnięte krzakami nad i pod powierzchnią, raj dla drapieżników, karpi i amurów lubiących spokojną wodę. Oprócz tego bardzo głęboka woda na główce, akurat w tym miejscu. Byliśmy tam na początku kwietnia 2011r, ale brała tylko certa w zakazie i to mała, więc emocji wędkarskich nie było. Niski stan wody i słoneczna pogoda pozwoliła nam odpocząć a ja popstrykałem zdjęć. Po godz 13 przenieśliśmy się na ciepły kanał do pobliskiego Połańca. Tam też brała drobnica, ale przepięknie żerował na uklei spory jaź, aż czasami po kilka plaśnięć jednocześnie w kilku miejscach. Jeszcze nigdy nie widziałem tylu jazi ganiających ukleję, ale my oczywiście nie mieliśmy żadnych przynęt spinningowych a na ukleję z dna nie było brania. Wisła w Osieku jest piękna, ale ja latem przesiaduję na zbiornikach w pobliżu Kielc i łowię inne ryby, ale wybiorę się tam jeszcze kiedyś to opiszę jak tam jest latem. Wędkarzy nie było, więc nie było skąd zasięgnąć języka to o tym co tam bierze napiszę później gdy się od kogoś dowiem. Ogólnie żeby łowić ryby trzeba często bywać w tych samych miejscach i przyciągnąć je w łowisko a ten wyjazd potraktowałem jako rekreacyjny na potrzeby mojej strony. Nie mam czasu często przebywać nad Wisłą i nie lubię łowić na przepływankę nawet średniej ryby. Jeśli łowię to nastawiam się na grubszą  i to przeważnie drapieżną. Karpiami na proteinę jestem już obłowiony w dawniejszych latach a w kwietniu jeszcze drapieżniki są w zakazie.

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego