rybybezkitu

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne

Sezon 2011 rozpoczęty

obraz jpg.org.RAF zdjęcie miski z borowikami szlachetnymi zbieranymi w lipcu 2011r


Moje zbiory 2011r.

Sezon grzybowy 2011 rozpoczęty. Po ostatnich obfitych opadach deszczu w lasach świętokrzyskich pojawiły się pierwsze grzyby. Na targowiskach można spotkać już od dłuższego czasu, większą ilość pieprznika jadalnego czyli kurki a ostatnio i innych grzybów. Gdy pojawiły się pierwsze borowiki razem z żoną wybraliśmy się na pierwsze grzybobranie. W lesie byliśmy późno, po godzinie dziesiątej, lecz i tak coś nam się udało nazbierać.
Na zdjęciu widać niewielką ilość prawdziwków, lecz były też i borowiki ceglastopore. Żona znalazła dwie kanie, ale robaczywe. Pierwszy wysyp borowika szlachetnego jest dość robaczywy i jeśli nie chcesz niezdrowych grzybów nieść do domu sprawdzaj w lesie. Małe owocniki są zdrowe, ale takie grzybobranie to nie dla mnie.
Lubię jak w wędkarstwie, DUŻE SZTUKI.

To dopiero początek,
ale ci którzy wychodzili z lasu gdy my wchodziliśmy mieli sporo większe zbiory, ale wielkość grzybów była podobna. Borowiki szlachetne pojawiły się w lasach jodłowych, ale i w sosnowych trafiają się już pierwsze maślaki i kanie.

obraz jpg. org.RAF zdjęcie dużej, czubatej miski z borowikami szlachetnymi, lipiec 2011r


25 lipiec 2011r kolejny rekonesans po lasach świętokrzyskich.

Mimo obfitych opadów deszczu w naszym województwie w lasach poważnych wysypów grzybów jeszcze nie ma, no może za wyjątkiem kurek. Jest ich naprawdę sporo i są jak na kurki wyjątkowo duże a widać to najlepiej na kieleckim targowisku.
Dlaczego mimo ciepła i dużej ilości wilgoci jest tak mało borowików ?

Jak mówią starzy grzybiarze nie ma nic gorszego dla grzybni jak gwałtowne burze i ponoć po nich grzyby znikają. Ja co prawda nigdy o tym nie myślałem, ale sądzę, że coś w tym prawdy i być może. Niektórzy twierdzą, że zły wpływ na grzybnię ma też pełnia księżyca w każdym razie w poniedziałek razem z żoną pojechaliśmy w las. Na temat grzybów rozmawiałem w sobotę z kolegami i raczej na powodzenie w zbiorze nie liczyłem. W lesie cichutko i spokojnie, grzybiarzy jak na lekarstwo, ale o dziwo borowiki zaczynają się pokazywać. Zbiory borowika na zdjęciu wyżej.
Dużo nie było, ale w lesie byliśmy o ósmej, czyli nie za wcześnie. Borowiki rosną przeważnie pojedynczo, są soczyste, grube w korzeniach i mają wygląd późnojesiennych grzybów a nie pierwszych lipcowych. Zbierane w lesie jodłowym, przeważnie w grubym, gołym igliwiu. Pokazały się też pierwsze rydze jodłowe.
Nie jest ich dużo, ale troszeczkę za wcześnie jak na nie, a to ponoć znak, że wielkich wysypów borowika w tym roku nie będzie. To też opinia zasłyszana a piszę by zobaczyć czy się sprawdzi.

obraz jpg. org.RAF zdjęcie dużej, czerwonej miedniczki z borowikami szlachetnymi, sierpień 2011r


Od środy 3 sierpnia w lasach świętokrzyskich rozpoczął się większy wysyp borowika.

Może nie jest on wyjątkowo duży, ale najprawdopodobniej po częściowym obeschnięciu lasów (było naprawdę bardzo mokro) i nagrzaniu ziemi przez kilka słonecznych dni w lesie coś się ruszyło.  Mam znajomych, którzy są w lesie kilka razy w tygodniu, więc od nich wiem o wysypie. Borowiki pokazały się już we wszystkich rodzajach lasów. Ostatnie zdjęcie to efekt grzybobrania z 8 sierpnia. Grzybów w lesie sporo i to różnych gatunków, ale i grzybiarzy też pod dostatkiem. Jak na tak świetne warunki pogodowe to rewelacji nie ma. Pokazały się pierwsze pieczarki leśne
i spory wysyp goryczaka żółciowego, więc obierając grzyby w domu dobrze sprawdzaj co nazbierałeś. Jeśli jakiegoś grzyba nie znasz, lub ciężko go rozpoznać bo jest mały, wyrzuć go. Wiele osób okazyjnie zbiera grzyby i nie radzi sobie z rozpoznaniem wszystkich gatunków, dobrze przed obieraniem poprosić kogoś doświadczonego by przejrzał zbiory.
Najprawdopodobniej pierwszy wysyp borowika szlachetnego ma się ku końcowi, grzyby są duże a małych nie widać.
Na targowisku w Kielcach także wysyp grzybów w większości kurek i prawdziwków, ale są też i pierwsze podgrzybki, sporo kań i koźlarzy. Grzyby są sporo zdrowsze niż na początku, ale bez przesady, dobrze jest sprawdzić.

16 sierpień 2011r. Grzybów ciąg dalszy.

Nie mam pojęcia czy wykrakałem, ale w świętokrzyskim grzyby w lasach na razie się skończyły. Trwa tylko niespotykany w innych latach długi wysyp kurek. Spotkać można także ładne kanie. Trafiają się i borowiki, ale raczej tam gdzie do tej pory ich nie było i nieliczne, w lasach sosnowych. Zazwyczaj pierwszy wysyp borowika szlachetnego nie trwa długo, jest dość robaczywy i niezbyt obfity. Osobiście lubię drugi a powinien się on zacząć na przełomie sierpnia i września. We wrześniu i październiku można też trafić na przepiękne borowiki jesienne w ciemnym kolorze brązu o grubym korzeniu i niespotykanym odcieniu. Wtedy naprawdę warto wybrać się do lasu bo grzyby są zdrowe jest ich dużo i jest to czas na moim zdaniem najsmaczniejsze rydze z sosny. Jeśli lubisz wycieczki po naszych lasach, możesz wybrać się na spacer i teraz. Coś tam zawsze można nazbierać, choć na wiele nie licz.

obraz jpg.org. RAF widok miski dużych kurek, okazy pieprznika jadalnego


Anomalia grzybowe 2011r.

To co widzisz na zdjęciu, to nie pryma aprylis.

Jest 27 sierpnia 2011r, sobota w Kielcach 31 stopni w cieniu. Co prawda nie ja uzbierałem, lecz kupiłem na targowisku miejskim. Miseczka gąski zielonki kosztowała 5zł
. Kobieta która je sprzedawała miała dwa wielkie wiadra i olbrzymi kosz, wszystkie takie jak widać, zdrowe. Tanio chciała pozbyć się wszystkiego.
Ten rok jest pełen takich anomalii. Sprzedawano też żurawinę, co jak na tak wczesną porę też jest trochę dziwne. Trzy tygodnie temu były też pierwsze opieńki miodowe. Co prawda raz i to niewiele, ale też trochę wcześnie jak na te grzyby. Gdy dodać do tego zbierające się do odlotu bociany to wychodzi, że zima zbliża się wielkimi krokami. A jak będzie to się zobaczy. Grzybów w lesie jak na lekarstwo a kobieta z zieleniatkami to może być jednorazowy wybryk natury, bo takich ilości u jednego sprzedawcy to nie widziałem nigdy jesienią.
Gąska zielonka ma nietypowy kolor kapelusza i nigdy takiej jesienią nie spotkasz, więc zbierając nie sugeruj sie tymi zdjęciami. Przy takim upale taki musi być. Są po prostu spalone słońcem.
Daję do nich ostatni numer PC WORLD by udowodnić, że to nie ściema tylko tegoroczne zdjęcia.

obraz jpg.org. RAF widok kilkunastu gąsek zielonek i ostatniego numeru PC WORLD

Jest połowa września 2011r nie wiem jak w innych rejonach, ale u nas w świętokrzyskim grzybów brak. W lesie nieliczne kurki i trochę koźlarzy czerwonych a zbierać je można tylko w lasach na terenach podmokłych, gdzie pozostały resztki wilgoci. Dużych opadów deszczu na horyzoncie nie widać, więc na obfite wysypy borowika w tym roku nie ma chyba co liczyć. Po zejściu pełni powinny pokazać się większe opady deszczu i liczę jeszcze na rydze i podgrzybki, lecz wszystko zależy od pogody. Grzybów brak, ale sam spacer po jesiennym lesie też ma w sobie wiele uroku, więc zapraszam.

Koniec września 2011r.
Posuchy grzybowej ciąg dalszy. Deszczu jak nie było tak i nie ma. W lasach susza. Z grzybów jakie można znaleźć w lesie pozostały kozaki czerwone. Ostatnio pokazała się też opieńka miodowa. Poza tymi grzybami trudno spotkać cokolwiek innego. Zeszłotygodniowy wypad do lasu zakończył się porażką, ale kilka zdjęć udało mi się pstryknąć. Wysyp opieńki zawsze zwiastował zakończenie sezonu grzybowego, ale jak będzie to się zobaczy. Na wielkie wysypy grzybów tego roku chyba jednak nie ma co liczyć. Pozostaje jeszcze cały październik, a ja powoli zaklinam deszcz bo oprócz grzybów to na małej wodzie i ryba słabo bierze.

Początek października 2011r.
Tak jak wyżej, w lasach świętokrzyskich suszy ciąg dalszy. Grzybów nie ma a to co urosło jest w większości robaczywe. Widać to na moich nowych zdjęciach mleczaja jodłowego. Oprócz rydzy są jeszcze opieńki oraz biały i czerwony koźlarz. Grzyby zbierać można w lasach jodłowych bo tam tylko pozostały jeszcze resztki wilgoci. W sośnie, która rośnie na glebach suchych i piaszczystych pokazują się niewielkie ilości maślaka.

Podsumowanie sezonu 2011r.

W lesie byłem na początku listopada lecz grzybów nie było wcale. Teraz pokazały się gąski i nieliczne maślaki, ale też nie wszędzie. Brak wilgoci w lesie. Ogólnie w świętokrzyskim porządnego deszczu nie było od ulew lipcowych, więc z grzybami też marnie. Bardzo słaby rok na grzybobrania, lecz wprost przeciwnie na spacery po suchym lesie. Jak pisałem wyżej dla sprawdzenia, po pierwszym wysypie borowika w sierpniu więcej się on już nie pokazał. Pierwsze rydze i opieńki sierpniowe pokazały jaki będzie to rok. Zły na grzyby.
Dobrze wierzyć przyrodzie, ona w meteorologii jest o niebo lepsza niż wszystkie instytucje do tego powołane. Trzeba tylko ją zrozumieć a ja z wiekiem coraz bardziej w te przepowiednie o pogodzie zaczynam wierzyć rybom, zwierzętom i roślinom. Szyszek na jodle też jest niewiele, czyli zima powinna być łagodna i przyjść późno. Drapieżniki, czyli sandacz i szczupak też nie żerują agresywnie, więc wszystko na to wskazuje.
Przyszły tydzień ma być cieplejszy, więc jeszcze odwiedzę las. Może na koniec sezonu ten rok jeszcze mnie czymś zadziwi, więc napiszę.

Las przed wigilią 2012r.

Ostatni mój wypad do lasu przed samą wigilią był raczej wycieczką, niż normalnym grzybobraniem a poszedłem zobaczyć jak wygląda grudniowy las. Cały grudzień był ciepły i mokry, więc wszystkiego mogłem się spodziewać. W lesie było spokojnie i cicho. Dobry czas na spacer i wyciszenie się przed gonitwą przed świąteczną. Grzybów jednak nie było. Kilka niejadalnych, osobiście ich nie znam i dość starych a oprócz tego kilka ciekawych przy piennych hub.

obraz png. zdjęcie grzybów niejadalnych przy pniu
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego