rybybezkitu

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne

Pierwszy karp w 2012r

Nowiny z wody > Rok 2012
obraz png. zdjęcie 45cm karpia lustrzenia na trawie


Pierwsze wędkowanie w 2012r.

Pierwszy wyjazd na świeżo odmarznięty zbiornik w dniu wagarowicza w roku 2012 mile mnie zaskoczył. Kartę opłaciłem dopiero przed tygodniem. Troszkę chorowałem. Praktycznie corocznie w ten sam sposób rozpoczynam sezon na zalewach. Jeśli ktoś czyta stronę i cokolwiek z niej pamięta to wie, że połowy zaczynam ciut grubiej, niż powinienem na wiosnę. Może o kilku sprawach napiszę powtórnie, ale ponoć piszę ogólnikowo więc się poprawiam. Efekt wędkowania, dwa zdjęcia karpi. Brań było sporo, ryb też. Największy 45cm. Reszta małe nie mierzone takie jak mniejszy na zdjęciu.
Zaznaczam tak łowię ja, bo tak lubię. To nie moje wytyczne, tylko suchy opis wiosennego połowu. Każdy z niego może wybrać coś dla siebie i zastosować w swoim wędkowaniu. Praktycznie wszystkie ostatnie lata łowię podobnie. Wybierając się na pierwsze rybki kupiłem białe robaki i kukurydzę konserwową. To tyle. Zanęta płociowa z zeszłego roku, niewiele. Pachnąca i nie barwiąca rąk, czyli zwyczajna. Do tego zeszłoroczny dip Tandem Baitsa homar&rak impact. U nas raka pręgowanego w wodzie jest masa. Paczka płatków też z zeszłego roku. Do wiaderka pół paczki płatków owsianych, trochę zanęty, pół puszki kukurydzy, paczkę białych, dolać trochę dipu i zalewę z kukurydzy. Wymieszać. Zanęta ma być pół mokra. Zawsze z wiosny łowię na dwa bardzo miękkie pickery, koszyczki trzydziestki na bocznym troku, mały krętlik i przypon z żyłki 0.12mm długi. Potem 0.14 lub 0.16mm w zależności jak spore ryby wchodzą i czy mam ochotę bawić się w czasie holu z nimi dłużej. Żyłka główna 0.20mm. Haki Gamakatsu nr 8 żółte na kukurydzę, nr 6 samo zacinające cienkie na ryż preparowany w oleju z zapachem zakończony białym robakiem. Jedna wędka z kukurydzą a druga z ryżem. W zależności na co częściej są brania to zmieniam obie wędki i łowię jednakowymi przynętami. Brały lepiej na kukurydzę, jedno lub dwa ziarnka bezpośrednio nabite na hak. Woda nie głębsza niż 1m. W tym dniu temperatura wody wieczorem wynosiła 8 stopni. Pogoda, spory wiatr północno-zachodni, zachmurzenie całkowite, dość ciepło. Łowisko nie nęcone wcześniej. Po prostu pierwszy rekonesans z zamiarem przygotowania dalszego wiosennego wędkowania. Przed odjazdem zanęcam więcej, resztę kukurydzy z puszki i dodatkowo jedną lub dwie by ryby przyzwyczaić do moich przynęt i zapachów. Nęcenie na odchodne zmusza do coraz dłuższego zostawania nad wodą. Łowiąc, często przerzucam zestawy. Mogę tak łowić i cały rok, lecz zazwyczaj wędkuję do maja. Tym sposobem zmieniając ziarno dodawane do nęcenia reguluję ilość brań ryb, które przyjdzie mi ochota połowić i które po kolei wraz z ocieplaniem się wody zaczynają intensywniej żerować. Czyli, koniec marca i kwiecień jazie - kukurydza lub groch, kwiecień i duża woda leszcze - raczej groch, na haku groch lub ryż a pod koniec kwietnia i początek maja amury - dużo kukurydzy konserwowej na hak to samo na drugiej z pianką. W zależności od brań na haki zakładam jedno ziarnko grochu, ziarnko kukurydzy lub dwa, trzy ziarnka ryżu z białym robakiem. Groch przygotowuję zawsze tak samo (strona leszcz na groch, dip jak wyżej). Jeśli chcę podnieść nad dno kukurydzę lub groch, daję piankę wypornościową z dipem. Oprócz ryb wymienionych, na wszystkie te przynęty oczywiście trafiają się karpie, japońce i płocie. Najlepszych brań wiosną trzeba się spodziewać jak przez cały rok, przy podniesionym stanie wody, dużym zachmurzeniu i silnym zachodnim wietrze. Dopuszczalne są też niewielkie opady deszczu. Bardzo ważna jest też temperatura w nocy, czym wyższa tym lepiej. Spore przymrozki nocą i towarzyszące im zazwyczaj słońce w dzień oraz niski stan wody praktycznie wyklucza brania. Wyjątkiem są amury bo one lubią niskie stany wody i słoneczną pogodę. Ryby trafiają się oczywiście różne bo nęcenie ziarnami nie jest wybiórcze tak jak proteiną. Większość z nich wagowo jest średnia bez okazów, ale przez okres wiosenny można złowić kilka karpi i amurów do 5-7kg, spore leszcze i jazie. Wszystko zależy od ilości wypraw nad wodę i nęcenia. Zdjęcia jeszcze ciepłe.
Zdaję sobie sprawę, że wędkarze w dzisiejszych czasach mają możliwość łowienia wszędzie na świecie i wyprawa na trocie, dorsze czy inne duże ryby nie jest problemem. Jest sporo ludzi w Polsce którzy już w tym roku złowili sporo ciekawych ryb a ja piszę o jakiejś maliźnie. Ale lubię nasze pobliskie świętokrzyskie wody i Kielce bo tu się urodziłem a ryby są jakie są. Fajnie posiedzieć wieczorkiem nawet tutaj.
Odnośnie proteiny i karpi to oczywiście kto nią łowi to może już teraz zacząć nęcenie. Trzeba tylko ograniczyć je do 0.5kg samych kulek bez dodatków.
Wstrzelić można procą w miejscu płytkim, szybko się nagrzewającym z ciemnym dnem, proteina o smakach mięsnych a łowić przy pogodzie jak wyżej. Pierwsze brania miałem już w końcówce marca. Niektórzy łowią i zimą, lecz do zimowych zasiadek trzeba mieć twardy charakter.

obraz png. zdjęcie małego karpia na samym brzegu zalewu
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego