rybybezkitu

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne

Łysak wspaniały

Zdjęcie kilku owocników łysaka wspaniałego przy pniu jabłoni.


Łysak wspaniały.

Niejadalny. Blaszkowy.
Łysak wspaniały to grzyb rzadki. W lesie nigdy go nie spotkałem, lub nie zwróciłem na niego uwagi. Rośnie na pniach i korzeniach drzew liściastych i bezpośrednio przy nich od października do grudnia. Rozkłada drewno. Owocniki ma duże, w początkowej fazie rozwoju kuliste, z brzegami podwiniętymi do wewnątrz, z błoną, potem rozpostarte, płaskie, a nawet wywinięte na zewnątrz. Kolor kapelusza pomarańczowo-żółty, z wiekiem ciemniejszy. Na zewnętrznej jego części widoczne kosmyki, wewnątrz łysina. Mylony z łuskowiakiem nastroszonym. Ten ma kapelusz cały w łuseczkach. Na kapeluszu młodego łysaka początkowo widać tylko lekkie, ciemniejsze pęknięcia. Blaszki początkowo jasnożółte, z wiekiem ciemnieją, aż do ciemnego brązu. Korzeń różny, od maczugowatego, po prosty z lekko widoczną błoną i kosmykami, pełny. Barwa początkowo jasna, przechodzi w pomarańcz a potem w ciemny brąz. Opis po fotografiach, może niedokładny, ale w różnych środowiskach, grzyby wyglądają inaczej. Moje fotografie robione na dwóch stanowiskach oddalonych od siebie o 15m. Jedno pod pniem starej jabłoni a drugie na wysokości 4m, na żywym jesionie. Robione z ręki zoomem, więc nie było jak, wykonać lepiej. Zapach ziemisto pleśniowy, smak gorzki. Okazy grzybów stare, zniszczone, zdjęcia zrobione pod koniec listopada. Grzyboznawcą nie jestem, więc sklasyfikowanie niektórych moich zdjęć, idzie mi ciężko.
Odkąd zacząłem bawić się w fotografowanie naszych grzybów, coraz baczniej obserwuję, też swoje najbliższe otoczenie. Trawniki, stare sady, parki i zadrzewione skwerki miejskie. Jeszcze w dzieciństwie, zbierałem czerwone koźlarze na terenie mojej szkoły podstawowej, oraz opieńki miodowe w parku miejskim w Kielcach. Często na trawnikach widuję pieczarki i czernidłaki, ale to normalka. Popularność jaką zdobyły w ostatnich czasach ogródki skalne i drzewa iglaste sprawiła, że coraz częściej słyszę o pojawiających się w nich nietypowych grzybach. Związane jest to, z wykładaniem podłoża pod iglakami przywiezioną z lasu korą, a co za tym idzie i czasami grzybnią. Są też w sprzedaży pniaki z grzybnią grzybów jadalnych, do hodowli domowych. Potem te pieńki lądują na śmietnikach, lub ogródkach, więc grzybnia przenosi się na stanowiska miejskie, trzeba tylko uważnie się przyglądać. Do jedzenia, raczej nie zbierać. Traktować jako ciekawostkę przyrodniczą. Ołów ze spalania paliw i psy, eliminują takie grzyby jako jadalne.

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego