rybybezkitu

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne

Leszcz z rzeki

obraz jpg. zdjęcie średniego leszcza w trawie

Moje porady ze skrzynki pocztowej.
Pytanie.
Witam.
Przypadkiem udało mi się trafić na Pana stronę. Fajne i przydatne informacje o łowieniu na feeder. Mam natomiast pytanie o koszyk zanętowy, a raczej o jego zawartość. Używam jak na razie zanęty Traper Feeder. Ale nie do końca wiem, ile wlać wody na 1k zanęty, więc najczęściej daję na 0.5kg 250ml wody. W koszyku mocno ugniatam żeby za szybko nie wypłynęła. Jeśli chodzi o brania "rzeka Narew" to jest raczej kiepsko. Nie do końca wiem czy to mój błąd czy brak ryb. Do Pana mam pytanie, właśnie o prawidłowe napełnianie koszyczka. Jaką zanętą, ile wody, czy czymś dociążać?
Odpowiedź.

Cześć Michale.
Przepraszam, że odpowiadam dzisiaj, ale wczoraj pracowałem a po południu siedziałem do północy na sandacza. Nie było czasu wcześniej. Dziś też praca. Ogólnie, przy niskich stanach wody z braniami na rzekach i zalewach jest ciężko. Sama zanęta to trochę mało, zazwyczaj do zanęty dodaję płatki owsiane, bo dobrze kleją. Trzeba dodać też tego na co łowisz. Jeśli są to czerwone robaki to dodaj pinkę, białe, lub puszkę kukurydzy. Coś treściwszego. Może być gotowany groch. Najlepiej gdy byś wytłumaczył dokładniej na jaką przynętę łowisz i na jakie ryby liczysz. Feederem możesz łowić wszystko. Ubijanie i woda mało daje. Na rzekach o dużym uciągu wody, zanęta ma dobrze kleić a woda powoli wymywać zawartość i te treściwsze kąski. Można dodawać klej wędkarski, ale płatki lubią leszcze i wiele innych ryb. Wszystko to trzeba dobrze wymieszać. Rękami sklej kule i jeżeli się fajnie wszystko trzyma a nie rozpada, to będzie dobrze. Ja daję 1kg zanęty, 0.5kg płatków owsianych i coś treściwego. Raczej łowię na kukurydzę (może być groch) i przynęty pływające. Jedna wędka na to, a druga na coś innego. Jeśli nie masz nic pływającego to możesz założyć grubą kulkę styropianu a za nią trzy białe robaki. Czasem i sam styropian wystarczy. To nie kit, spróbuj. Koszyki mają swoje obciążenie. Nawet i `100g, więc zastosuj taki, by nie spływał. Jeśli masz więcej pytań, to podaj wszystko precyzyjnie.
Pytanie.

Dziękuje za odpowiedź.
Nastawiam się na leszcze. Bo to w Narwi można złapać. Brania nie są częste. Ale okazy po 30 - 40 cm trafiają się. Nie znam jeszcze upodobań tych ryb ani pór roku czy dnia kiedy najlepiej żerują. Jak na razie łowię na Traper Feeder a na haczyk nr 8 białe robaki.
Odpowiedź.

Nie wiem jak na Narwi, ale na Wiśle ostatnio, leszcza też było ciężko złowić. Zanęta feeder, jest typowa na rzeki z klejem na różne ryby, weź typową leszczową i dodaj paczkę płatków owsianych i dwie paczki białych lub małą pinkę. Leszcze lubią zapach melasy, możesz dodawać. Biały robak jest dobry, ale podnieś go nad dno dużym ziarnkiem styropianu. Przypon krótki 10cm. Leszcze lubią wysokie stany wód, wieczór i noc, a teraz latem, przeważnie brały tylko nocą. Październik i początek listopada to czas na prawdziwe leszcze, ale podstawa, to wyższa woda niż teraz. Trzeba dużo nęcić. Jeśli możesz, to naprawdę sporo, nie tylko to co wypadnie z koszyka, ale można wrzucić kilka mocno sklejonych kul zanęty ręką, tylko wyżej miejsca połowu, tak by nęciły łowisko. Leszcze chodzą stadami i są jak odkurzacz, nigdy ich nie przekarmisz. Jeśli możesz, to kup kaszy kukurydzianej, ugotuj i dodaj do zanęty. Kaszę gotuj, pół kaszy i pół wody. Od zagotowania, pogotuj 10 minut i owiń wszystko w stary ręcznik i jakąś ciepłą kurtkę. Za godzinę będzie gotowa. Też dobrze klei i będzie więcej, niewielkim kosztem. Ogólnie leszcz lubi ryż preparowany zalany w oleju, by nie spadał, ale musi stać tak przygotowany trzy miesiące, więc dopiero możesz naszykowć go na przyszły rok. Trzy ryże i trzy białe. Teraz dawaj styropian. Jedno duże ziarnko i trzy białe. Leszcz bierze praktycznie cały rok, a u nas w Chańczy, dopiero z pod lodu i sporym nęceniu, bierze ten większy. Na rzece dobry okres to maj i czerwiec, czyli przed i po tarle, i jesień. Duże stany wód, zawsze.
Pytanie.
Bardzo dziękuje za wszystkie rady. Jako młodemu adeptowi wędkarstwa, bardzo mi się przydadzą rady doświadczonego wędkarza. Jeśli mogę jeszcze po zawracać głowę, to miałbym kolejne pytanie. Oczywiście zrozumiem, jeśli będzie mnie pan miał już dość :)Pytanie dotyczy spodów koszyków zanętowych. Często zdarza mi się, że po paru rzutach i małej zawartości zanęty, gdy ściągnę zestaw do siebie, to koszyk nie ma już dna. Ma pan może na to jakiś sposób, rady?
Odpowiedź.

Nigdy nie łowię koszykami z dnem. Przed łowieniem zawsze go wyjmuję. Zanęty czym więcej w wodzie, tym lepiej. Jeśli nie ma brań to co 20minut zwijam wędki i zarzucam od nowa napełniając koszyki. Jeśli chcesz to owiń nitką wokoło. Są dziurki w dnie i koszyku, więc to proste. Naprawdę, by zatrzymało się stado leszczy w twoim łowisku, zanęty ma być sporo. Odrobina w koszyku nie zatrzyma ich na długo.
Pytanie.

Dzięki za cierpliwość i cenny redy. Dzisiaj kupiłem melasę firmy Anpio, szczerze, nic innego nie ma, wszyscy tym handlują. Zamierzam w weekend przesiedzieć nad rzeką. Oczywiście cały czas mam na myśli leszcze. Przymierzam się do zakupów zanęt i dodatków, a że nie mam młynka to na razie chciałbym te płatki sobie odpuścić. I teraz pytanie, co z czym połączyć.

1. Pierwszy wariant: Zanęta feeder + melasa + białe + 400ml wody na 1kg zanęty. Dałbym to do koszyka, czy może być koszyk bez dna w takim połączeniu? Nie do końca wiem co dać  na kule zanętowe... tu też proszę o rady.
2. Drugi wariant: Zanęta leszczowa + melasa + białe + klej? Bo wspominałeś, że zanęta feederowa ma już klej w sobie.
3. Wiem, że kule warto by było dociążyć czy gliną wiążącą czy żwirem ale do końca nie  wiem co i jak.
4. I czy to wszystko przecierać przez sito? Bo mam sito z oczkami 2mm. Czy to można też przecierać do koszyczka?
Mam w domu jeszcze atraktor czosnek, kolendra, wanilia. Mój zestaw to wędka 390 cm + koszyk 50 - 60g + haczyk nr 8 + żyłka 0.24

Odpowiedź.
Niczego nie przecieraj przez sito. Tak robi się na zawodach, by drobnica nie za szybko się najadła i długo wybierała w łowisku. Z płatków owsianych nie rezygnuj. Dawaj je zawsze. Nie trzeba ich mielić, tylko sypać z paczki do wiadra. Wszystko jedno, czy zanęta z klejem, czy bez. Najlepsze to zwyczajne "górskie", ale i błyskawiczne też ujdą. Mają być owsiane a nie jęczmienne. Na zalewach, specjalnie zaparzane nabijam na haczyk. To tajna broń na leszcze, jeśli na nic innego nie biorą. One je uwielbiają. Płatki mają w sobie klej i gdy wszystko rozrobisz ma być gęste jak ciasto na szarlotkę. Nie wsypuj wszystkiego co masz, a potem lej wodę. Rozrabiaj z połowy, a w razie gdy wyjdzie za rzadkie, dosyp płatków lub zanęty. Łatwo to zauważysz mieszając, bo wszystko będzie ci przeciekać przez palce i nie skleisz kul. Wody dolewam z rzeki ręką a nie miarką, więc nie wiem jak z jej ilością. Robię wszystko na wyczucie. Melasy wlej 100g, wystarczy. Do kul zanętowych można dodać ziemi z kretowiska, ale jeśli odsypiesz tego co do koszyka i dodasz więcej płatków, dolejesz ciut wody i wyrobisz kule, to po 0.5godz stwardnieją na kamień, nie trzeba dodawać żwiru. Najlepiej wariant drugi, zamiast kleju paczka płatków, lub nawet dwie, i z tego zrób też kule. Kule 10m powyżej miejsca połowu. Koszyki bez dna, mają nęcić a nie wydzielać głodowe porcje. Ryby mają się kręcić w twoim łowisku, bo pójdą do sąsiada który je lepiej karmi. Leszcz się nie przejada, tylko stado chodzi własnymi ścieżkami. Stale tymi samymi i wyjada co znajdzie.
Pytanie.

Byłem wczoraj na rybach między 17.00 - 19.00. Szczytówka drgała dość często ale nie mogłem zaciąć, może drobnica, może zbyt wolny byłem. Płatki owsiane kleją rewelacyjnie. Zostało mi trochę zanęty więc schowałem ją do lodówki. Mam nadzieje, że do jutra przeleży. Jest z robakami ... zawinięta w trzy torby mam nadzieję, że się nie zmarnuje. Łowiłem bez denka w koszyku i było spoko. Z początku zanęta lekko mi się rozpadała, więc dałem więcej płatków i trochę wody i była rewelacyjna.
Odpowiedź.

Podstawa, to nie kładź do lodówki zanęty z robakami w foliowych workach. Jeśli już, to w szczelnym pojemniku. Jak się rozejdą po lodówce, to powchodzą we wszystkie szpary i produkty spożywcze. Mnie trzykrotnie wylazła pinka w większych ilościach. Żonę mam tolerancyjną, ale przyjemne to nie jest. Jeśli masz w feederze cieńszą szczytówkę to załóż. Leszcz skubie przynętę, więc nie zacinaj, tylko przeczekaj, aż zagnie, albo chociaż mocniej przygnie. Na tak małej wodzie brania mogą być delikatne, nawet dużych leszczy. Jeśli masz kolendrę to też możesz dodać. Melasa i kolendra, to podstawowe składniki zanęt leszczowych. Napisz czy zakładasz ziarnko styropianu i jakie masz na to brania. Powinny być bardziej agresywne. Wolny przy leszczu nie byłeś. Byłeś po prostu niecierpliwy. Przeczekaj kilka brań, tych skubanych a wyniki powinny się poprawić. Szybko zacinaj tylko agresywne i mocne ugięcia kija. Musisz zacinać w tempo. Mniej nerwowo. Drobnica, też może skubać.
Pytanie.

Dzisiaj pójdę to jeszcze sprawdzę z tym styropianem. Po rozglądam się też za jakimiś typowymi styropianowymi kuleczkami. Mam założoną średnią szczytówkę i nawet brania 10 cm rybek są odczuwalne. A czy haczyk 8 nie jest za duży? Bo czasami nakładam na niego 3 - 4 białe robaki. A przy okazji zapytam jakiej żyłki pan używa?
Odpowiedź.

Kawałek styropianu z ociepleń budynków będzie dobry. Zobacz przy brzegu, czy utrzymuje białe robaki i haczyk nad dnem, bo to najważniejsze. Żyłka 0.22mm, miękka, plus przypon z 0.16mm. Haki są ok.
Romek.

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego