rybybezkitu

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne

Jig z uszkodzonego spinningu


Złamałeś spinning, zrób z niego jig.

Często przedzierając się przez gęsto zarośnięte krzaki porastające brzegi naszych rzek zdarza nam się złamać czubek naszego ulubionego spinningu. Skrócony już nie pracuje tak samo i  przeważnie odkładamy go gdzieś w kąt. Jeśli mamy drugi to pół biedy, jeśli nie to trzeba kupić inny. A tak ogólnie do spinningowania różnymi przynętami potrzeba nam według reguł mieć ich kilka o różnej akcji i ciężarach wyrzutu, na dodatek kilka taszczyć ze sobą nad wodę. Czyli, micro jig do paprochów, miękki sandaczowy do lekkich przynęt, sztywniejszy do ciężkich główek no i jeszcze jeden do jakichś blach wahadłowych. Fachowcy powiedzą, że więcej, ale te cztery to podstawa. Rasowym spinningistą nie jestem, lecz od czasu do czasu trochę porzucam jakąś gumką.
Artykuł kieruję do wszystkich tych, którzy dopiero zaczynają bawić się tą metodą bo często siedząc nocami widzę jak brodzą po wodzie ze sztywnym kijem, kawałkiem gumy, próbują złowić sandacza na dodatek monotonnie i szybko ściągając przynętę. Przeważnie stracony czas.
Teraz wędka.

Musi być oczywiście pusta w środku. Przeróbka jest dziecinnie prosta. Skracamy kij na końcu górnej części omotki nad przeważnie trzecią przelotką. Mój spinning jest węglowy, więc najlepiej ucinać go pilnikiem iglakiem. Praktycznie do wszystkich takich robót używam iglaków. Mierzę otwór w środku i do niego dopasowuję kilka drgawek o różnych ugięciach, ewentualnie lekko je pocieniając lub pogrubiając na wejściu ( pilnik i klej ). Mają bardzo mocno trzymać się w otworze. Jeśli otwór jest duży a chcesz mieć także micro jig, jak mój to możesz wstawić kawałek rurki pocieniając gniazdo. Zobacz tele picker.
Drgawki pakujesz do pojemnika na szczytówki i z jedną wędką możesz łowić praktycznie wszystko. Żółta szczytówka szklana, czerwone węglowe, sztywniejsze. Nie próbuj tak wyginać węglowych. Kołowrotek z trzema szpulami, żyłka 0.12, 0.18 i 0.22mm wystarczą do holu większości ryb i łowienia nawet micro przynętami z brzegu. Na zdjęciach także krętliki i ciężarki do bocznego troku.
Co może taka wędka.
Kilka lat temu spinningując za sandaczem spotkałem kolegę, łowił białą rybę. Chciałem pogadać i posiedzieć, chodzenie mi się znudziło. Założyłem spławik, złowiłem płotkę i postawiłem ją z gruntu, delikatnie takim kijem niedaleko brzegu. Wędzisko na trawie z otwartym kabłąkiem i kawałkiem styropianu za szczytówką. Wyjąłem tak kilkukilogramowego sandacza, oczywiście czekałem długo, aż dobrze połknie płoć i zacinałem lekko.
Oczywiście można łowić też taką wędką na spławik i z gruntu na koszyczek. Należy tylko pamiętać o ciężarze wyrzutu wędki.

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego